Marta myślała, że w końcu trafiła na wymarzonego mężczyznę. Kuba był wszystkim, czego kiedykolwiek pragnęła. Wysoki, inteligentny, z poczuciem humoru, świetnie zarabiał i – co najważniejsze – w łóżku był absolutnie doskonały. Ich pierwsze spotkanie skończyło się tak intensywną nocą, że Marta przez dwa dni nie mogła normalnie chodzić. Kuba wiedział, czego chce kobieta. Długie, zmysłowe pieszczoty, idealne tempo, siła i czułość w idealnych proporcjach. Dochodziła przy nim wiele razy, a on potrafił wytrzymać godzinami. Budził ją w nocy, brał pod prysznicem, na kuchennym blacie, w samochodzie. Był kochanek z marzeń. Przez pierwsze miesiące Marta żyła jak w bajce. Kuba zabierał ją na weekendy nad morze, gotował kolacje, pamiętał o jej ulubionych kwiatach. W łóżku był nienasycony, ale zawsze dbał, żeby ona też była w pełni zaspokojona. Marta zostawiła za sobą nudnego byłego męża i całkowicie oddała się nowemu życiu. Przyjaciółki zazdrościły jej. „W końcu trafiłaś na prawdziwego mężczyznę z jajami a nie jak nasi mężowie wymoczki takie” – powtarzały. Początkowo nie zauważała niepokojących sygnałów.. Kiedy Marta zapytała wprost, zaśmiał się i powiedział: Czasem biorę Stud Pills, żeby mieć więcej mocy. Dzięki temu mogę ci dawać tyle przyjemności”. Początkowo potraktowała to lekko – w końcu w łóżku było coraz lepiej. Kuba po Stud Pills był jak maszyna: wytrzymały, kreatywny, nienasycony. Ich seks stawał się coraz dłuższy i bardziej intensywny. Ale szybko przestało być zabawnie. Czasem nie mógł skończyć, czasem był zbyt pobudzony i sprawiał jej ból. Marta zaczęła się bać. Marta zrozumiała, że kochanek doskonały był tylko iluzją. Za tą niesamowitą seksualna mocą stał Stud Pills a nie jego naturalne, wrodzone umiejętności łóżkowe. W końcu odeszła. Z ciężkim sercem, bo nigdy nie spotkała nikogo, kto tak doskonale zaspokajał ją fizycznie. Ale wiedziała, że cena jest zbyt wysoka. Dziś Marta mówi szczerze: „Był kochankiem doskonałym… dopóki nie poznałam prawdy. Stud Pills dawało mu supermoce w łóżku, ale zniszczyło wszystko inne. Nigdy więcej nie zamienię spokoju i szacunku na chemię, nawet najlepszą. Nauczyła się, że idealny kochanek bez charakteru i trzeźwości to tylko piękna pułapka.
(c) 2016 Copyright